|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
get lost Moderator
|
Wysłany:
Nie 22:31, 25 Lut 2007 |
|
|
Dołączył: 01 Sty 2007
Posty: 587 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice lasu
|
skoro ma niewyrosnac na erotomana to lepiej niech sie z patrickiem nie zadaje:P
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
|
 |
get lost Moderator
|
Wysłany:
Czw 20:10, 01 Mar 2007 |
|
|
Dołączył: 01 Sty 2007
Posty: 587 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: okolice lasu
|
<w tle leci "prelude" wiadomokogo:D>
noc byla ciemna, chlodna i jakby stojaca w miejscu... nie bylo slychac zwyczajnych dla tej pory odglosow i dzwiekow natury, jedynie co jakis czas docieralo do uszu wycie wilkow...
<"prelude" wycisza sie i przechodzi w "teignmouth">
pomieszczenie bylo ciemne, zimne i brudne. sciany zbudowane z cegly spowijaly delikatne nici pajeczyn, a przez jedyne i malenkie okienko w scianie zagladal zlowrogo ksiezyc oswietlajac co jakis czas cialo lezace na podlodze niczym martwy worek kartofli, odroznialo go jednak to, ze w przeciwienstwie do niego wydobywaly sie spod niego cichutkie pochlipywania...
marian lezal na swym poslaniu w swpim lochu i cichutko plakal...
"jak ja to wykonam... nie jestem w stanie... nie zbuntuje sie jednak memu panu, bo to tak jakbym sie zbuntowal przeciw ojcu a tego uczynic nie moge. jednak me serce umrze na wieki gdy ledwie widzac swa polowe, bedzie musialo oddac ja wlasnorecznie w objecia smierci... coz ja poczne... kocham tak strasznie, tak mocno, tak goraco.. och! chlip! chlip!"
<obraz oddala sie w tle wciaz "teignmouth">
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
eliss Moderator
|
Wysłany:
Nie 21:08, 25 Mar 2007 |
|
|
Dołączył: 02 Sty 2007
Posty: 416 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: częstochowa.
|
- Hej, Dzwonku - Patrick delikatnie wyjął wróżkę ze swych włosów i małym palcem otarł łezki z jej policzków. - Dlaczego myślisz, że nikt cię nie lubi? Przecież to nieprawda.
- Nie? - Dzwoneczek uniosła oczy, które zabłysły podejrzanie.
- Pewnie! Może o tym nie wiesz, ale jest ktoś, kto cię bardzo lubi...
- Taaak?!
- Chociaż ci tego nie mówi, ale w głębi duszy pała do ciebie uczuciem...
- Och! - wróżka szczęśliwa i podniecona poprawiała fryzurę i z całą mocą wdzięczyła się do Wolfa.
- ...tylko po prostu boi się, że jeśli się o tym dowiesz, to go odrzucisz...
- Ależ skąd! - mała oparła rączki na piersi artysty, uśmiechając się bosko.
- ...bo ma wrażenie, że ty tak naprawdę go nie lubisz...
- Lubię! Lubię, bardzo! Kocham!
- Naprawdę? - Patrick uśmiechnął się.
- Tak, tak! Mój ty...
- Cudownie się złożyło. Piotruś też cię uwielbia.
Złowróżbne milczenie, które zapadło nie tylko na polance, ale nad całym lasem, było z całą pewnością ciszą przed wielką burzą. Wyczuły to zwierzęta, a ich obawy potwierdziły się, kiedy ten bezruch przeszył mrożący krew w żyłach wrzask furii.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
 |